Blog - skutecznyehandel

SkutecznyEhandel.pl
Przejdź do treści

A gdyby dziś nastąpił koniec świata

skutecznyehandel
Opublikowane według w wolne myśli · 21 Luty 2020
A gdyby dziś nastąpił koniec świata? Niemożliwe. A jednak. Wyobraźmy sobie, że końcem świata nazwiemy brak dostępu do Internetu. Dobra, złagodzimy. Koniec świata, to brak dostępu do facebook’a. Doprecyzowując dalej, to brak dostępu do naszego fanpage.

Problem naszego przysłowiowego  końca świata możemy rozpatrzeć z wielu perspektyw. Oczywiście robię prywatę i na potrzeby tych rozważań wymienię dwie z nich, które mnie osobiście naprawdę przerażają. Pierwsza - Wy nie macie kontaktu z nami, a druga to My nie mamy kontaktu z Wami.

Dlaczego niby mógłby nastąpić owy koniec świata? Bo np. zamieściliśmy zdjęcie osoby z wielkim brzuchem, czy też opublikowaliśmy niczym nie zakryty damski tors, albo źle powiedzieliśmy coś o Afroamerkanach (rozwińcie sobie dalej ten jakże popularny wątek).

I co się dzieje? Fanpage busemzpoznania dostaje bana (stałego czy czasowego, ale bana).
Skutek: Wy nie widzicie naszej oferty objazdówek. My zostajemy bez naszych potencjalnych klientów. Zostaje nam przekazywanie informacji za pomocą tam- tamów lub sygnałów dymnych, chyba.

Dlatego musimy wszyscy uświadomić sobie, że koniec świata jest możliwy i możemy jemu przeciwdziałać we wspólnym dobrze zrozumianym interesie.
Najprostszy sposób aby mu zapobiec to dywersyfikacja metod przekazu i komunikacji. A nie ma nic bardziej uniwersalnego jak strona www. Strona, do której mamy prawo i niejako "akt własności".

Dlatego, po trzyletniej działalności na facebooku równocześnie z prowadzeniem fanpage będziemy promować naszą nową stronę i przenosić na nią główny ciężar komunikacji. To na niej będą ogłaszane w pierwszej kolejności nowe trasy, na niej będziemy umieszczać bazę zdjęć, tutaj będziemy dodawać szerokie opisy miejsc w których byliśmy, poznanych ludzi i obiektów, w których nocowaliśmy.

Tylko na stronie www mamy pewność, że praca nasza nie zaginie w natłoku informacji, będzie łatwa do znalezienia, niezależnie od upływu czasu.

Przecież post na facebook’u żyje tylko 24 godziny, a odszukanie czegoś sprzed miesięcy graniczy z cudem...

Dlatego też tworzymy listę mailingową. Mówiąc wprost, tworzymy uprzywilejowaną kastę naszych odbiorców. Dosłownie. Dosłownie, bo to oni w pierwszej kolejności dowiedzą się o naszych wydarzeniach czy ważnych sprawach, a dopiero potem damy materiał na facebooka. Dosłownie, bo tylko mailem poinformujemy o organizowanych przez nas promocjach i konkursach. Dosłownie, bo tylko z Wami będziemy mieć kontakt na wypadek „końca świata”.
Kto nas zna, wie, że nie nadużywamy mailingu, jesteśmy szaleni, ale jednocześnie permanentnie rozsądni.

Dlatego na zakończenie apel.

Zapisujcie się na listę mailingową i ochrońmy się nawzajem  przed potencjalnym końcem świata.


autor:  Jarosław Elminowski




Wróć do spisu treści